Forum FiestaKlubPolska -

Mechanika ogólna - Grzeje się?

topdrive - 9 Cze 2007, 00:41
Temat postu: Grzeje się?
Moja Fofi mnie wczoraj bardzo zaskoczyła. Po niezbyt długim postoju w korku płyn chłodniczy się zagotował. Wygotowało go sporo.. Jak ruszyłem i się przejechałem kawałek temperatura wyraźnie spadła, jednak nie schodziła do normy (cały czas było zdeka za ciepło..)

Temp. powietrza wynosiła jakieś 27-30st..

Aha, dodam tyle: chłodnica nowa (alu), pompa wody nowa (pól roku niecałe), zalany borygo (uzupełniłem po tym zagotowaniu wodą destylowaną). Aż do wczoraj nie miałem z tym problemu (temp. dochodziła dość wysoko, jednak nie gotował się silnik). Przed zmianą chłodnicy układ był wielokrotnie płukany wodą destylowaną (zalany, pojeździłem ze dwa dni, wylałem bagno, zalałem jeszcze raz świeżą itd.).

Wentylator podejrzewam, że się włączył, bo jak wjechałem na podjazd, to zajrzałem pod maskę i pracował normalnie. Termostat może otwierać się troszkę wcześniej niż dawniej, bo silnik się troszkę dłużej rozgrzewa (po przejechaniu określonego dystansu normalnie miał już ciepły silnik, nawet jak było około 10st celsjusza, a teraz muszę przejechać niecały kilometr więcej).

Zaznaczę, że zmienił się układ zapłonowy (założony został moduł GL-200) i auto jechało na gazie. Przy okazji montażu aparatu założyłem nowe kable Sentech (dedykowane do Fiesty Mk1), świece Bosch i nową kopułkę (stara pomimo młodego wieku miała już nadpalone styki).

Auto ma słabą kompresję silnika (1cyl - 8 , 2cyl - 7, 3cyl - 6 , 4cyl - 6 kg/cm^2 (nie cm^3), ale chwilowo nie stać mnie na zrobienie generalki (pierścienie etc.).

Ma ktoś jakiś pomysł co to może być? Czy może dla tych silników to normalne, że potrafią się czasami zagotować?

Dzięki z góry... :)

zoharek - 9 Cze 2007, 01:03

Z okresu posiadania Mk1 pamiętam raczej że zawsze była niedogrzana, zimą mimo całkowitego zasłonięcia chłodnicy nie miałem ogrzewania (przy minus_od_cholery_i_trochę ), ale żeby się przegrzewała, nie kojarzę.
finster - 9 Cze 2007, 01:05

mnie jak zagotowalo plyn to wywalalo przez zbiorniczek i tworzyla sie fajna para :) ludzie wokol mnie z przerazeniem patrzyli na ta pare myslac ze mi sie silnik pali :D przyczyna tego byla uszczelka pod glowica wymieniac mi sie jej nie chcialo wiec wrzucilem 1.1 z mk3 i jest :ok:
diodalodz - 9 Cze 2007, 03:22

no w 99% to jest uszczelka. Ale najpierw wyjmij termostat i obserwuj co sie dzieje . Przerabiałem tydzień temu uszczelkę , wszystko przez lekko wypaczona głowice. Ale planowanie i uszczelka załatwiły problem . Możesz sie modlić tylko ze zawiesił sie termostat bo tak też miałem z 3 lata temu ze nie był w stanie otworzyć sie cały . Polecam tą firmę bo w mk1 jej termostaty zachowuja sie najlepiej WAHLER . Odradzam verneta bo moim zdaniem 50 % ich produkcji to buble . Zatanawia mnie tylko kompresja dlaczego jest w kg/m3 z tego co wiem to jest gęstość objętościowa . Sprawdź czy właściwie odczytałeś podziałkę do wartości . Tu masz przelicznik , ciśnienie podaje sie zazwyczaj w barach .
bar 1 = 100.000 Pa = hPa 1 = 10.000 kg/m2

topdrive - 9 Cze 2007, 11:31

moja pomyłka, napisane jest kG/cm^2 :) ale nie zmienia to faktu, że kompresja marna :].

Dzięki za odpowiedzi, teraz chociaż wiem co się kroi.. Powiedzcie mi tylko, czy mogę tak jeszcze trochę pojeździć, czy lepiej od razu wymienić uszczelkę (i pewnie przy okazji splanować głowicę itp.) ? Czy jazda w z motorem w takim stanie jakoś mu zagraża? :)

A termostat wyjmę i zobacze co się będzie działo.. przy okazji dorobię sobie jeszcze kontrolkę działania wentylatora i włącznik w kabinie, tak w imię zasad ;) .

diodalodz - 9 Cze 2007, 14:15

hm
wyjęcie termostatu przedłuża życie o kilka miesięcy :) . chyba ze uszczelka bardzo puszcza.

topdrive - 9 Cze 2007, 18:20

życie? tzn? Można silnik ubić jeżdżąc w ten sposób? jeśli tak, to jutro zamawiam uszczelkę, a Fofi stoi do momentu poskładania jej do kupy... :)
diodalodz - 9 Cze 2007, 19:27

teoretycznie nic jej sie nie stanie . Bedzie coraz słabsza z dnia na dzień . Ale jeździć można .
topdrive - 9 Cze 2007, 19:31

To zadam jeszcze jedno głupie pytanie - czy może to mieć jakiś większy wpływ na kompresję silnika (bo zastanawia mnie ten 3 i 4 cylinder) i czy możliwe jest, żebym w oleju miał paliwo? Bo dziś jak wyjąłem bagnet, żeby sprawdzić ile mam oleju (troszkę ubyło), poczułem zapach paliwa.. tylko nie wiem teraz czy był to zapach gdzieś z silnika, czy właśnie z oleju na bagnecie...
diodalodz - 10 Cze 2007, 02:56

jeśli olej w paliwie to może predzej puszczać pompka paliwa. Czasami jak jest słaba kompresja paliwo sie źle spala i spływa do oleju ale nie przybywa oleju . Jeśli przybywa to pompa paliwa. Hm to ze nie na na 2 cylindrach obok siebie to znak ze uszczelka puściła do kanału wodnego między cylindrami . U mnie akurat było to między 1 a 2 .
Polecam ten temat .
Tu zrobiłem ci schemat głowicy zrozumiesz dlaczego kompresja siada na obu cylindrach na raz

topdrive - 10 Cze 2007, 12:10

tzn mi zapachniało paliwem z oleju, więc nie mam oleju w paliwie, a paliwo w oleju ;) , ale jak mówiłem to mogło być tylko moje wrażenie... Co do wody, to zrobiła się troszkę brunatna, więc możliwe, że dostaje mi się olej do płynu chłodzącego (nie podejrzewam mułu, bo bym miał cały czas brązowy płyn, a był piękny zieloniutki, aż mi zagotowało silnik. teraz jest breja brązowa i olej wydaje się troszkę rzadszy niż powinien być).

Dzięki za odpowiedź na moje pytanie :) . Jutro umówię się z mechanikiem na robotę tego, bo sam niestety nie mam czasu.. Muszę się zająć pisaniem pracy dyplomowej, a nie serwisowaniem autka (a szkoda, bo to byłaby zdecydowanie przyjemniejsza robota :) ).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group